MY I NASZ TEAM
NASZ HUSKY TEAM
SERWIS HUSKY
SERWIS SH UŻYTKOWYCH
(21kB)



AKTUALNOŚCI 2004

PRZYJMUJEMY ZAMÓWIENIA NA SANIE sprinterskie oraz TRÓJKOŁOWE WÓZKI ZAPRZĘGOWE.
SANIE: sprinterskie, elastyczne, lekkie, skrętne
MATERIAŁY: konstrukcja - aluminium, łączenia - nierdzewne, płozy - drewniane, wytrzymałe, twarde, ale elastyczne, z drewna klejonego i giętego, ślizgi i siedzisko ze specjalnego tworzywa odpornego na warunki atmosferyczne.
CENA: Wersja podstawowa z hamulcem: 1000 zł
Wersja z wyposażeniem: 1200 zł (kotwica+uchwyt, mata zwalniająca, hamulec)
KOLOR: na życzenie klienta

22 grudnia 2004 roku


(MIkołajowa Ewaka)Kochani nasi wszyscy - przyjaciele, oglądacze, znajomi z maszerskiego kręgu, a nawet nasi wrogowie! Zbliża się czas, kiedy wszyscy powinniśmy połączyć się myślami i sypnąć sobie prawdę w oczy ;-). Ponieważ zaś obóz treningowy czeka i do Nowego Roku raczej nas tu nie będzie, dzielimy sięz Wami tym co mamy, już teraz...

Życzymy więc Wam wszystkiego, co najlepsze, co by Wam się układało w życiu rodzinnym, osobistym i zawodowym, żebyście nigdy nie stracili tego, co macie najcenniejsze.
Żeby wrażliwość nie opuszczała Was ani teraz, ani w żadnych następnych latach, a w życiu żebyście spotykali tylko Życzyliwość, Dobroć i Przyjaźń.
Żeby Mikołaje, Dziadki Mrozy, Aniołki czy Gwiazdki przyniosły Wam to, czego tylko sobie życzycie.
Życzymy Wam, żeby ten rok był lepszy od tego, bo ten nie zawsze należał do udanych.
Waszym psom i innym zwierzakom życzymy dobrych właścicieli ;-),
żeby kości się nigdy nie kończyły, żeby śnieg padał gęsto, żeby stake out był dłuższy ;-), a treningi częstsze.
Żeby zdrowie ich nie opuszaczało, żeby żyły wiecznie, żebyśmy sie mogli zawsze spotykać w niezmienionym gronie.... Nam wszystkim zyczymy, żeby bezdomnych futer było jak najmniej, żeby każde zwierzątko miało swój dobry dom, w tych cholernych czasach.... W te radosne Święta pomyście czasem o waszych mniejszych braciach, których setki tysięcy czekają na Waszą pomoc...
Zatem spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia oraz Wszystkiego Najszego w 2005 roku lda Was i Waszych psiurków życzą Wam:
Wasz webmasterek - Ewcia+ zabiegany Domcio + Zośka de Nutella + Morfeuszek + Edeczek + Anouśka + Tajgula + Gaspek +Dusza + Hokka Dyrektorek + Sunka Przybłęda + Kapsio staruszek.

21 grudnia 2004 roku


Uwaga! Został przełozony termin zawodów na Kubalonce - ze terminu styczniowego na marcowy, tak aby zamnkąć nim PUCHAR MUSHER CUP. Szczegóły w kalendarzu w dziale zawody.

21 grudnia 2004 roku


(Adoptowany haszczak)Wyniki ze Świerklańca już na stronie. A tymczasem pragniemy pospieszyć, że zostaliśmy rodzicami. Na razie tylko adopcyjnymi i to kolejnego futra ;-). Wszystko przez akcję Dogolandii. W ciągu kilku dni udało sie nam zorganizować akcję virtualnych adopcji dla kilkunastu już zwierząt ze schroniska w Korabiewicach. My zostaliśmy virtualnymi rodzicami przepięknego husky, który od miesiąca jest mieszkańcem schroniska! Nasz haszczak szuka nowego domu, ale TYLKO ODPOWIEDNIEGO, bo jest psem młodym, ale z przeszłością i ma wszystkie cechy prawdziwego hasiora - skłonności do włóczęgostwa, uciekinierstwo i polowania. Natomiast jako klub - z Watahą dołączyliśmy się też do adopcji WILCZYCY SZIMI. Jeżeli chcesz dołączyć do naszej akcji i sponsorować bezdomne zwierzątko - zajrzyj na podane strony lub odwiedź strony schroniska - http://www.korabiewice.empatia.pl/

13 grudnia 2004 roku


(Dusza po biegu całuje ukochanego lidera - Morfeusza ;-))Minione zawody w Świerklańcu okazało się dla naszego zaprzęgu znowu szczęśliwe! Nasza piękna i szybka szósteczka wywalczyła II miejsce na kolejnych zawodach zaliczanych do Pucharu Musher Cup, chociaż same zawody nie były rewelacyjne (po Lublińcu trudno będzie chyba komuś dorównać w perfekcji ;-)) i niestety, doszło na nich do kilku zgrzytów ;( Brak aktualnych szczepień na psie jednostki znaleziono np. u 18 zawodników, ale ukarano dyskwalifikacją tylko jednego! (Start Dominika)Tym pechowcem był niestety Jarek Czajka z naszego klubu, któremu w dodatku "za karę" zaszczepiono psy za 100 zł, po czym dopuszczono do zawodów. To, że szczepionka i tak w tym momencie nic nie dała - wie każdy kto ma psiaki. Ale nie to jest najważniejsze. Reszta maszerów z psami bez szczepień nie poniosła żadnych konsekwencji. Dlaczego? Bóg raczy wiedzieć. Po macoszemu potraktowano też klasę 3, dla której zabrakło pucharków... Trasa taka sobie, duzo pól, łąk, sadów. W każdym razie ostatnie zawody w tym roku juz za nami. Teraz przygotowujemy się naszego tygodniowego obozu treningowego w Bohaterach, gdzie wybieramy sie z częścią Watahy. Mamy nadzieję, że spadnie w końcu snieg. Następmne zawody - tuż po Nowym Roku - Duszniki. Wyniki ze Świerklańca niebawem znajdą się na naszej stronie oraz na stronie Watahy. Pozdrawiamy.
(fot. dokumentacja z zawodów - Husky Fan Katowice).

13 grudnia 2004 roku


Najbliższy treningi klubowy - w niedzielę - 5 grudnia w Tuszyn-Lesie. Spotkanie jak zwykle - na leśnym parkingu 50 metrów za barem Poziomka (wylot z Łodzi w kierunku południowym). Zainteresowanych, którzy chcieli się spotkać z nami, informujemy, ze spotykamy się około godz. 9 (z minutami ;-)

3 grudnia 2004 roku


(Dominik start)No i jak mamy aktualizować stronę, gdy zawody są prawie "dzień po dniu"??? Dopiero dziś mamy chwilę oddechu po ostatnich Wilczych Echach w Lublińcu. Zawody - co tu kryć - rozpuszczają maszerów, i organizacyjnie stawiają poprzeczkę baaaardzo wysoko. Nie dość, że były to chyba największe pod względem ilości zawodników dotychczasowe zawody w Polsce, to jeszcze perfekcyjnie przygotowane. To niespotykane na polską skalę, że przy tylu zawodnikach (ponad 160!! i w dodatku była jeszcze grupa osób, która nie zdążyła ze zgłoszeniem na czas i nie mogła już wystartować), i to z obu federacji - obyło się bez protestów i afer ;-). Atmosfera też bardzo przyjazna, wieczór maszera sympatyczny, obrady owocne, konkurencja silna, ognisko do ogrzania łapek, naprawdę pyszna grochówka, dobrze przygotowana trasa, szybko reagujący funkcyjni, wyniki w mig, piekne dyplomy, cudne zdjęcia, oryginalne medale etc. etc. A wszystko na czas...
Co do trasy, to jak dla nas nieco "autostradowa" i za płaska, ale za to szybka. Tradycyjnie jak to z Wilczych Ech - czy to jesienią czy w zimie - (Podium B1)przywieźliśmy trofea za piąte miejsce ;-). To już nasze stałe miejsce na tych zawodach, i jak widać jesteśmy do niego przywiązani. Do pierwszej trójki nie było szans awansu (Krkoska, Rinaldo Betkiewicz i Kaśka Snela), natomiast czwarte miejsce przeszło nam koło nosa. Wszystko przez nieszczęśliwy wypadek naszych piechów na trasie pierwszego dnia. Psy, które zapamiętale goniły zaprzęg Bartka Gadziomskiego, na jednym z zakrętów nagle zapragnęły go "ściąć", czego nikdy dotąd nie zrobiły!. Dominik odhamował, ale drzwo było zbyt blisko, i pierwsza para - Morfeusz i Dusza wpadły na nie z ogromną prędkością. Zahaczyły się łączówką, po czym zderzyły własnymi łepkami ;-( . Morfeusz przez kilka minut nie był w stanie złapać równowagi, ale po kilku chwilach wytchnienia, i prawdopodobnie gdy przeszły mu "mroczki" - ruszył dalej w pogoń, docierając bez problemu do mety. Bieg został ukończony.... Po fachowych oględzinach i wnioskując z zachowania Morfeusza - zdecydowaliśmy, że może biec drugiego dnia, którego to poprawiliśmy czas o kilka minut i awansowaliśmy na czwartą pozycję. Ostateczenie - oczywiście piąta lokata ;-) Ale na takich "mocnych" zawodach nawet ostatnie miejsce byłoby dobre.
Uwaga! Największa prędkość, jaką osiągnęły nasze psy na tych zawodach to 42,5 km na godzinę. Wyniki są już na naszej stronie.
Co do galerii - Na nasze zdjęcia jeszcze czekamy, ale juz teraz gorąco polecamy obejrzeć fotografie
na stronach Extreme - www.husky.com.pl
zdjecia Maćka Sneli na www.husky.kom.pl
oraz fotki Joli Łachacz www.husky-anana.net/wilczeecha/index.html

30 listopada 2004 roku


(Nasze trofeum!!!)Serdecznie przepraszamy za opóźnienia w aktualizacji, ale opóźnienia te nie nastąpiły z naszej winy. Chcieliśmy być sprytni i zamówilismy sobie pakiet TP S.A. Wraz z nim otrzymaliśmy tabun wirusów, który na prawie tydzień odłączył nas od sieci i sparalizował nasz komputer. Na szczęście dzisiaj pokonaliśmy wiry i komputer stanął na nogi. Przestrzegamy więc innych przed automatyczną instalacją czegokolwiek od TP S.A. Lepiej od razu zrobić to ręcznie ;-).

Poza tym listopad to miesiąc gorący pod względem zawodów. Ledwo zdążamy z jednych wrócić, a już pakujemy się na następne. ;-) W ubiegły czwartek pomimo niesprzyjającej aury wyruszyliśmy na Radocką Górę, żeby pomóc Jurkowi Prochalowi przy IX Zawodach "O Złoty But" a przy okazji i samemu wystartować. Nie wiemy jak to wszystko się udało, bo huragan pozrywał linie energetyczne i telefoniczne, wiatr wyrywał drzewa z korzeniami, nie było wody, za to pod dostatkiem - lodu i sniegu - (Widok ze stake out na część trasy)ALE ZAWODY JAK ZWYKLE SIĘ ODBYŁY ;-) Oczywiście, było chaotycznie, ale sympatycznie. Trasa karkołomna, najtrudniejsza ze wszystkich możliwych w Polsce. Pionowe zjazdy, mordercze podjazdy, lód, kamienie, sliska trawa, błoto i kopny snieg - to wszystko na raz. ;-) Ale udało się!!!! Pomimo tego, że Dominik pierwszego dnia na 800 metrze złapał gumę, psy za wszelką cenę chciałby biec do lasu lub ganiac burki po wsi - WYGRALIŚMY W KLASIE B1!!! Mamy więc kolejny medal, no i upragnionego Złotego Buta!!! Czekamy na listę z wynikami, i jak najprędzej ją publikujemy. Tymczasem już w ten piątek - kolejne zawody, Wilcze Echa w Lublińcu, które z pewnością będą rekordowe pod względem ilości zawodników. Zgłosiło się około 200 chętnych załóg. Nikt po terminie - nie zostanie już przyjęty.

23 listopada 2004 roku


(Podium Sobótka)
Właśnie powróciliśmy ze świetnych zawodów "Śladem ślężańskiego mnicha", które już po raz drugi organizował Henio Marzec wraz z klubem Sfora - w Sobótce. Klubowo jako WATAHA wystawiliśmy sześć ekip. Najwyżej na podium - na drugim miejscu stanęli prezes - Arek Boguszewski - który w tym roku startuje w Pulce, oraz oczywiście my - w klasie B1!!! Tym bardziej cieszy nas ten wynik, że nasze hasiory przegrały tylko z hasiorami z linii Zero, których prędkość jest raczej poza zasięgiem normalnych haszczaków. ;-) Trzecie miejsce w klasie C2 zajęła Marzena Głażewska, a w klasie D2 - Jarek Czajka. W mocno obsadzonych klasach VD - Monika Stawowczyk zajęła 4 miejsce, a w D1 na piątym miejscu znalazł się Janusz Pokrywka. Wyniki można poznać tutaj. W najbliższych dniach silna ekipa wybiera się także na IX Zawody o Złoty But na Radocką Górę.

Wyruszamy wcześniej, aby pomóc przy organizacji i oznaczaniu trasy. (Tył przyczepki)Jak zwykle zawaleni jesteśmy zdjęciami, których nie mamy czasu wklejać ;-(( Na publikację czeka też normalna galeria oraz bieżące dokumentacja z zawodów i treningów. Mamy też zaległości w dodawaniu informacji na naszej witrynie, ale wybacznie nam, bo sezon zaprzęgowy w pełni.
Dzisiaj też trenowaliśmy z ekipą z gdańskiego klubu Nordkapp, która po zawodach w Sobótce zatrzymała się w naszych skromnych prograch. Poza tym mamy jeszcze jedną dobrą wiadomość: do PUCHARU MUSHER CUP ZALICZANE BĘDĄ RÓWNIEŻ STYCZNIOWE ZAWODY W SOPOCIE ORAZ ZAWODY W MYŚLĘCINKU. W ten sposób już prawie 80% organizatorów zawódów w tym sezonie dołączyło do Pucharu ponad podziałami. W kalendarzu jest też kilka nowych propozycji zawodów sprinterskich. Ze złych wiadomości - bardzo nas rozczarowała ostatnio jedna, znana firma... Bardzo, ale to bardzo na nią liczyliśmy... Szkoda, że nie dane nam było liczyć na siebie nawzajem. Cóż, proza życia...


15 listopada 2004 roku


Otrzymaliśmy zasady punktowania w nowym cyklu Pucharowym Musher Cup. Szczegółowe objaśnienia znajdują się w dziale zawody. NATOMIAST W PONIEDZIAŁEK WITRYNA ZOSTANIE UZUPEŁNIONA O KOMPLETNE DZIAŁY: SPORT ZAPRZĘGOWY, HUSKY PO GODZINACH ORAZ INNE ZWIERZAKI.

4 listopada 2004 roku


Uwaga! Zostały naniesione zmiany w kalendarzu zawodów średniodystansowych, zaktualizowaliśmy terminy zawodów w Nowym Targu oraz w Jakuszycach, które też się zmieniły.

30 października 2004 roku


(Klubowy trening w Tuszyn-lesie) Uwaga! Zawody - IX Złoty But dołączył do cyklu Pucharowego Musher Cup. W związku z tym zmieni sie nieco klasyfikacja klas. Nie bedzie tym razem - TYPOWO PROCHALOWA, tylko standardowa.;-))) Staramy się też ustalić dokładną datę zawodów w Nowym Targu, bo różne źródła podają odmienne daty - przełomy grudnia/stycznia oraz przełom stycznia/lutego. Niebawem wyniki dochodzenia. Tymczasem wraz z klubowiczami przygotowujemy się do następnych zawodów. W tym roku wybieramy sie jeszcze do Sobótki, na Wysoką, do Lublińca, Świerklańca i Jakuszyc. Co po Nowym Roku - jeszcze uzgadniamy, bo jest w czym wybierać. Tym bardziej, że zamierzamy wybrać się również na jakieś wyscigi średniodystansowe, a niektóre odbywają się w tym samym czasie, co sprinty. W sobotę na stronie pojawią sie najnowsze nasze fotki z treningów. Od kilku dni w velo trenuje równiez nasz nowy egzotyczny mieszkaniec - hokkaido - Lancelot (fota - po prawej). Idzie mu całkie nieźle !

30 października 2004 roku


W kalendarzu pojawiła się informacja o nowych zawodach w średnim dystansie - Nowy Targ - 30-31.01.2005, a także nowy termin zawodów w Świerklańcu, i szczegółowe info o nadchodzących wyścigach.

21 października 2004 roku


Osoby zainteresowane kupnem szczeniaków psów zaprzęgowych lub adopcją dorosłego husky czy malamuta - prosimy o kontakt mejlowy pod adresem ewa@husky.info.pl. Jesteśmy "na bieżąco" z informacjami o miotach (nie tylko w Łodzi) oraz o psach poszukujących nowego domu. Pomożemy doradzić gdzie kupić szczeniaka oraz gdzie szukać psów do adopcji. POZDRAWIAMY.

15 października 2004 roku


No i stało się, od czwartku mieszka z nami nowe 12 kg psiny, czli sir Lancelot (Kakujit Su Tajgeta) rasy Hokkaido! O przygodach z jego adopcją napiszemy już wkrótce, bo naprawdę jest o czym pisać. Tymczasem pochwalimy się, że gościlismy na towarzyskich zawodach Czerniawska Maszeriada, które organizował Boguś Kamieński wraz Anią Pasierb i Darkiem Serafinem. Było cudownie, atmosfera wspaniała, rywalizacja zacięta, a trasa chociaż krótka - trudna jak cholera ;-). W każdym razie nasz zaprzęg spisał się całkiem przyzwoicie wygrywając klasę B (5-6 psów - nie było podziału na rasy)!!!!!!! Gdyby nie strata pierwszego dnia dodatkowych 30 sekund na przepinanie psów, oraz 30 sekund następnego dnia na wyciąganie Anouk z rowu, niechybnie udałoby się również wywalczyć puchar dla najszybszej ekipy na całych zawodach.;-) Udało się zatem zasłużenie Maćkowi Tuszkiewiczowi, który "wykręcił" na rowerze czas o 16 sekund lepszy od naszego. Wyniki i aktualny kalendarz - już na stronie. Fotoreportaż niebawem na stronach Watahy.

(Dominik na podium) (Nasza szóstka wjeżdża na metę) (Wózkowy stake out)

11 października 2004 roku


Uwaga, do kalendarza zawodów zostały dodane zawody w Świerklańcu organizowane w połowie stycznia przez klub Husky Fan z Katowic. Jurek Prochal rozesłał już też zaproszenie na swojego, dziewiątego już "Złotego Buta". Wiecej informacji o kalendarzu i poszczególnych imprezach, jak zwykle w dziale zawody. Niebawem pojawi się również dział poświęcony HOKKAIDO!

6 października 2004 roku


Uwaga! Niespodzianka! Monopol został przełamany! Najprawdopodobniej już w czwartek nasza rodzina powiększy się o kolejnego czworonożnego członka! Będzie nim niejaki Sir Lancelot - śliczny dzikus rasy Hokkaido Inu. Już się nie możemy doczekać...

4 października 2004 roku


Na prośbę naszych odwiedzaczy, którzy dysponuja mniejszymi monitorami zwiększyliśmy czcionkę tekstu. Chociaż ta mniejsza, była jakas taka "foremniejsza". No, ale czego się nie robi... ;-). UWAGA - JEST JUŻ PRAWIE KOMPLETNY KALENDARZ NA TEN SEZON. Brakuje tylko jeszcze cześci imprez organizowanych przez POZSSPZ.

1 października 2004 roku


Ewka jest znowu baaardzo chora......A oto nasz przyczepka z opuszczonymi burtami (jeszcze bez nadkoli) Z podniesionymi burtami i wózkiem na górze na zdjęciu poniżej pod datą 22 września.

29 września 2004 roku


Smutny dzień, sprzedaliśmy ukochaną renówkę, jej odjazd wyglądał dosłownie jak pogrzeb. Za to pieski mają ekstra rustykalny nowy płot w kojcu ;-)

27 września 2004 roku


Powoli, ale systematycznie uzupełniamy naszą witrynę. Na stronie pojawiło się więc kilka nowych rzeczy. Niebawem powinno ich przybywać nieco więcej i w szybszym tempie, bo spodziewamy się w końcu "sztywnego łącza". W każdym razie dołączyliśmy już kalendarz w dziale zawody, informacje o firmie husky, parę słów o sobie oraz dodaliśmy kilka nowych linków. Dziękujemy też za wpisy i uwagi w księdze gości. Dla wszystkich życzliwe hau, hau! Bogusiowi, Darkowi i Ani Pasierb dziękujemy za zaproszenie na ich towarzyskie zawody w Świeradowie. Już się cieszymy!

26 września 2004 roku


Ostatnie dni spędziliśmy w przecudownej gajówce naszych malamucich przyjaciół Zawadzkich. Stary ceglany dom z okiennicami, genialne locho-piwnice z kominkiem, stara stodoła i las dookoła, to typowo nasze klimaty. Skorzystaliśmy też z okazji i przez dwa dni mogliśmy trochę potrenować na nieznanych nam terenach. Biegamy już w sześć psów i nadal próbujemy złożyć w naszym zaprzęgu optymalny układ. Jest to bardzo trudne, bo okazuje się, że najszybszymi psami w tej chwili są nasze ostatnie szczeniaki. Problem polega na tym, że gdy biegną razem w drugiej parze - wyprzedzają pierwszą, gdy biegną razem z przodu - nie ma żadnych gwarancji, że nie wyprowadzą nas w pole za byle kurą, burkiem czy po prostu dlatego, że tak im się zachce ;-). Jak na razie - nie mają żadnych zadatków na liderów, ich jedyną zaletą jest tylko to, że szybko biegną. ;-) Najczęściej więc biegamy teraz w układzie Morfeusz i Dusza w I parze, Edek i Gaspar w II parze oraz Anouk i Tajga w parze trzeciej. Czy jednak Morfeusz nie zwalnia przez to zaprzęgu? Czy da sobie radę z prowadzącym go na manowce Duszą, który na razie nie potrafi biegać równo i lubi "pokręcić" się po drodze zaczepiając agresywnie (normalnie, go nie poznaję!!!!!) wszystko, co się rusza. Mhmmmm, jeszcze długa droga przed nami z naszą szósteczką...

22 września 2004 roku


Mieliśmy dzisiaj wygrać w totolotka, ale niestety, znowu się nie udało.... Uuuuuuuuu....

8 września 2004 roku


(dużo sobie ostatnio nie potrenowaliśmy...)Temperatury spadają wieczorem jak oszalałe i powoli przygotowujemy się do nadchodzącego sezonu zaprzęgowego. Niestety, jak to bywa ze wszystkim w naszym kraju, dokładny terminarz zawodów żadnej z obu federacji nie został jeszcze ogłoszony. Na razie zapraszamy więc do działu zawody, gdzie dostępne są informacje i zaproszenia na nadchodzące wyścigi, głównie niepucharowe.

Niestety, przez ostatnich kilkanaście dni groziło nam, że zamiast na średnich dystansach z sześcioma psami, będziemy startować w tym roku z dwoma, na sprintach ;-( (Andzia może sobie teraz tylko poleżeć)Dwa tygodnie temu był u nas klubowicz - Janusz, ze swoim przystojnymi psiurkami. Suki tak się w kojcu o nich pokłóciły, że w ferworze walki, Anouk postawiła łapę, niefortunnie wsadzając "coś" między palce, po czym szarpnęła - no i wyrwała sobie ze stawu cały paluszek w prawej przedniej łapce, rozrywając skórkę. Krew się lała, a to niezniszczalne skubane sucze, nawet nie piszczało, ani nie kulało!!! Generalnie udawała, że nic jej się nie stało, nawet u veta zachowywała się normalnie. Skończyło się na narkozie, szyciu i dwutygodniowym odpoczynku i codziennych zmianach opatrunków. Jakby tego było mało, to trzy dni później Tajga spadła z budy (!!!!!!) i potwornie stłukła sobie bark. Nie wiem jak ona to zrobiła, ale zauważcie jak wiele zagrożeń czyha na wasze psiaki w nawet najbezpieczniejszych kojcach. Tajga zawsze symuluje kulenie, jak narozrabia, początkowo więc zignorowalismy ten upadek, tym bardziej, że tego dnia nie było żadnych oznak tragedii, Tajga nie miała opuchlizny, biegała jak zwykle i wsuwała żarełko aż miło. Jednak, jak rano nie chciała marchewki, (co jej się nigdy jeszcze nie zdarzyło), to jasne stało się, że sprawa jest poważna. Tajga przyszła do nas, ale dosłownie powłóczyła lewą przednia łapką. Jak zobaczyły ją nasze lekarki, to wyglądało na bardzo skomplikowane złamanie. RTG jednak pokazał, że "wiecej szczęścia niż rozumu", bo kości i stawy były całe. Było to po prostu silnie stłuczenie. A suki na dwa tygodnie trafiły do domowych pieleszy, co nie powiem, całkiem im się podobało... W każdym bądź razie, najgorsze zostało zażegnane, a rekonwalescentki już wróciły na łono psiej rodziny. Niestety, jeszcze kilka tygodni porządnie nie pobiegają....

4 września 2004 roku


STARRRRRRT NASZEJ NOWEJ STRONY!!!!

1 września 2004 roku


SPORT ZAPRZĘGOWY
GALERIE
FIRMA HUSKY
POLECAMY
REKLAMA